FAQ - lista najczęściej zadawanych pytań wraz z odpowiedziami

aktualizacja:  16.10.2020


Jak najlepiej się z Panią kontaktować?

Najlepiej zadzwonić (tel. 791-155-791) , ale najpierw  przeczytajcie FAQ ;)

Jestem dostępna tylko w godzinach 8.00-16.00  ale można się też ze mną umówić  ONLINE na "Kocie pogaduszki" w innych godzinach.

Ostatnio żyję w trybie SLOW LIFE - w spokoju i bez pośpiechu, starając się zachować równowagę między tym, co ważne, a ... wszystkim innym ;) Jeśli w danej chwili jestem niedostępna, to zapewniam, że niebawem odzwonię/odpiszę.  Odłączyłam się od sieci, a przyłączyłam do natury. 

Jakie w rzeczywistości są Ragdolle ?

Ragdolle, to koty wyjątkowe pod każdym względem. Moim zdaniem, to jedna z najcudowniejszych i najpiękniejszych kocich ras. To duże koty o niebieskich oczach, przepięknym półdługim futerku i rewelacyjnym temperamencie. Ragdolle wiotczeją, gdy bierze się je na ręce i są niezwykle łagodnymi, spokojnymi i ufnymi kotami. Idealne dla rodzin z małymi dziećmi, osób starszych, czy samotnych. Kochają wszystkich ludzi, nie mają w zwyczaju przywiązywać się do jednej osoby. Cechuje je niesamowite ciepło wewnętrzne, co czyni z nich najłagodniejsze, mruczące stworzenia na świecie.

 Idealnie pasują do rodzin z dziećmi - nie musimy obawiać się, że kot pociągnięty przypadkowo za ogon przez naszego malucha, może mu zrobić krzywdę. Ragdolle darzymy pełnym zaufaniem w kwestii temperamentu. Są to koty, które przez swoje cechy charakteru są niezastąpione w felinoterapii.

Ragdolle możemy spokojnie zaliczyć do kotów niskopodłogowych. Nie musimy się martwić, że nasz kociak będzie skakał po wysokich meblach strącając z nich całą naszą porcelanę. Muchy i inne fruwające stworzenia obudzą w tych kotach jedynie zaciekawienie, a nie instynkt myśliwego - kota pierwotnego.  Mimo spokojnej natury, nie oznacza to, że nie lubią się bawić. Dla nich zabawa jednak jest znacznie mniej dynamiczna ;)

Ragdoll, to kot o wątkowych cechach, ale jednak to KOT :)  Bardzo często używam określenia, że ragdoll, to taki "popsuty kot". Ragdoll nie upoluje myszy, nie zawsze spadnie na cztery łapy, bardzo trudno obudzić w nim instynkt "kota pierwotnego" ale za to w właśnie kochamy te przesłodkie, szmaciane laleczki ❤️

Czy każdy ragdoll jest tak samo słodki? Niestety nie.  Wszystko zależy od cech indywidualnych i z jakiej rodziny pochodzi ( hodowli).  

Bardzo często odbieram telefon od osób, które chcą kupić sobie kotka, tak jakby kupowały sobie pluszowego misia. Mówią jaki kolor ma mieć, chcą koniecznie chłopca, albo dziewczynkę i najlepiej już w ten weekend. A jedyne o co pytają, to o cenę i czy kot zostawia dużo sierści. Przepraszam, ale zwykle wtedy proszę o przygotowanie się tak, jak przygotowujemy się na przyjecie nowego członka rodziny i zapoznanie się z jego potrzebami. 

Kot nie jest rzeczą, kot to żywe stworzenie - to Wasz nowy członek rodziny.
Opiekun kota nie staje się jego posiadaczem - ma tworzyć z kotem relacje.


TY NIE MASZ POSIADAĆ - TY MASZ KOCHAĆ


Proszę spojrzeć na swojego nowego kota,  jak na kolejnego członka rodziny, z którym będzie łączyć was relacja. 

Od jak dawna prowadzicie hodowlę ?

Hodowla PL*Koc-Pol Cat powstała ponad 17 lat temu, zarejestrowana jest w FPL (FIFe) 

Nie wstydzę się powiedzieć, że mamy kota, na punkcie kotów i to już od 3 pokoleń :)
Rozwojowi rasy Ragdoll poświęciliśmy swoje życie - to nasza miłość i wielka, rodzinna pasja, którą pragniemy się z Wami dzielić. Wyróżnia nas ogromne, 17-sto letnie doświadczenie hodowlane, a Koc-Pol'owe linie sięgają do 8 generacji w rodowodach. Niewielu hodowców może pochwalić się wiedzą z tak wielu pokoleń z własnym przydomkiem. 

Moi czterej dorośli już synowie ( Patryk, Mikołaj, Mateusz i Marcel) z mlekiem matki wyssali miłość do zwierząt, a w szczególności do kotów i razem ze mną współtworzą nasz dziwny świat. 


Czy możemy do Państwa przyjechać i zobaczyć kociaki?

Przed pandemią koronawirusa cyklicznie oragnizowaliśmy “weekendowe kocie pogaduszki”, czyli rodzinne spotkania przy filiżance dobrej kawy, domowej szarlotce, z mruczącym kotem na kolanach, drugim w nogach, trzecim na oparciu, czwartym i piątym i kolejnymi w tle. Rozmawialiśmy, poznawaliśmy się, gawędzimy o kotach... i oczywiście, jeśli byli Państwo zainteresowani - przedstawialiśmy aktualnie dostępne kociaki gotowe już do zamieszkania w nowych rodzinach. Można było pobawić się z maluszkami, poprzytulać, wymiziać, wycałować i ... jakiegoś dla siebie w ten sposób wybrać i już zabrać.

Teraz, w czasach pandemii,  nasze klasyczne "kocie pogaduszki" zastąpiliśmy wirtualnymi spotkaniami ON-LINE 🐈   

Najlepszy do bezpośredniego kontaktu z nami jest WhatsApp (tel. 791-155-791) - najlepsza jakość  wideorozmów. Polecam. 

Przez WhatsApp wysyłam też materiały z naszego codziennego życia - takie podpatrzone… zwyczajne i niezwyczajne zarazem ;) 


Jak teraz wygląda proces zakupu kociaka?

Na stronie internetowej www.ragdoll.pl w zakładce KOCIAKI RODZINNE  znajdziecie Państwo informacje o aktualnie dostępnych kociakach. Niestety nie sprzedajemy kociaków przez internet i opcją  "kup teraz" ;)  - to taka moja mała złośliwość, jeśli ktoś nie zrozumiał ;)

Po zapoznaniu się z informacjami na stronie proszę o kontakt telefoniczny lub wideorozmowę przez WhatsApp.  Przyznam szczerze, że wolę rozmawiać, niż pisać wiadomości. Jestem starej daty, bardziej analogowa niż internetowa ;) Niewiele czasu spędzam siedząc przy komputerze, a klikanie na telefonie idzie mi kiepsko - już nie ten wzrok ;)  Proszę być przygotowanym, że w czasie rozmowy i ja zadam sporo pytań i bywa, że odmówię sprzedaży kociaka. 

Rezerwuję kociaka tylko na krótki czas (przesłanie umowy/ ewentualnie dodatkowych zdjęć i filmików). Nie przyjmuję zaliczek, bo przedstawiam kociaki już gotowe lub prawie gotowe do zmiany domu. 


Termin odbioru kociaka w czasach pandemii koronawirusa

to teraz bardzo istotna dla mnie kwestia jaką ustalam z Państwem już na samym początku i jest dla mnie na tyle ważna, że potrafię odmówić sprzedaży, jeśli ktoś podaje termin bardzo odległy. Nadal mam u siebie kilka futrzaków, które jeszcze nie poleciały do nowych rodzin, choć minęło już kilka miesięcy,  bo ... takie mamy dziwne czasy ;)  /problemy z przelotami, kwarantanny/


Jak wygląda odbiór kociaka? 

Odbiory kociaków w czasie pandemii odbywają się z zachowaniem pełnych zasad bezpieczeństwa. Jeśli pogoda sprzyja, to spotykamy się z Państwem w naszym ogrodzie - najczęściej kociaka wydaje mój syn Patryk, a ja trzymam się w pewnej odległości. Niestety bardzo proszę o powstrzymanie się i nie głaskanie naszych zwierzaków (psów, kóz i oczywiście kotów). Niestety nie ma możliwości potem zdezynfekować im futerek. W czasach pandemii staramy się do absolutnego minimum skracać czas spotkań oraz minimalizować ilość osób biorących udział w spotkaniu.  


Jak powinniśmy przygotować się na spotkanie?

Przed przyjazdem proponuję spisać na kartce wszystkie nurtujące Was pytania i ... wcześniej ZADZWONIĆ :)  Przez telefon można bezpiecznie rozmawiać ze mną godzinami i to bez maseczki ;) 

Oczywiście  trzeba koniecznie  zaopatrzyć się w kontenerek do transportu zwierząt, a w domu w lodówce powinien czekać na kociaka zmielony indyczek.

I proszę nie zapomnieć o kwiatku ;)

Gdzie mieszkacie ?

Mieszkamy na obrzeżach Łodzi, w ogromnym domu z wielkim ogrodem. Dojazd bezproblemowy

Choć mieszkamy w mieście, prowadzę teraz bardziej rancherski, niż miejski styl życia ;)

Ile macie kotów ? A ile innych zwierząt ?

Mamy dużą rodzinę ;) Dla większości osób rodzina posiadająca więcej niż jednego kota, wygląda już nieco podejrzanie. A gdy ma się ich kilka, to już uchodzi się za wariatów ;) A u nas kotów jest dużo, dużo więcej niż kilka, bo prowadzimy dużą hodowlę.

Pod wspólnym dachem mieszka z nami też spora gromadka innych zwierząt: dwa szalone whippety “Flash & Zoom”, psia znajdka Nalewka,  szczenię golden retrievera Hermiona , gadająca papuga żako Marcel i kilka cudnie rozśpiewanych kanarków.  Największe zainteresowanie budzą nasze dwie dziewczynki: Botwinka i Owsianka - kózki anglonubijskie . Kózki oczywiście mają swój kozi domek w ogrodzie, ale dużo czasu spędzają też z nami w domu. 

Pierwsze dni kózek w naszym domu - socjalizujemy zwierzaki ze sobą :)

Koty, psy i inne zwierzaki pod jednym dachem ?

Tak. Nasze zwierzaki żyją razem i nigdy żadnemu nic się nie stało. Papuga maszeruje dumnie pomiędzy kotami, kanarki beztrosko śpiewają - co prawda w klateczkach, ale ulokowanych nisko i gdyby koty miały ochotę, to bez najmniejszego problemu upolowałyby te rozśpiewane piórka. A nasze dwa charty leniwie obserwują ten cały zwierzyniec i nie gnają nawet za królikiem. Dom “wariatów”, w którym wszyscy żyją zgodnie. Odwiedzając nas, macie Państwo sposobność poznać naszą dużą rodzinę i zobaczyć w jakich warunkach mieszkamy.  

Bardzo ważne są dla mnie wzajemne relacje pomiędzy zwierzakami. 

Czy można zobaczyć całą hodowlę ?

Realnie - niestety nie. Tak jak nie zaproszę nikogo obcego do swojej sypialni, czy sypialni moich dzieci, tak samo nie zapraszam do kocich sypialni - czyli tam, gdzie są kotki przed i tuż po porodzie, czy do pokoju zabaw kociąt nie mających jeszcze wszystkich szczepień. Proszę pamiętać, że dla mnie najważniejsze jest bezpieczeństwo moich kotów i takie “oprowadzanie po całej hodowli” osób z zewnątrz, to ogromne ryzyko.  Ale wirtualnie mogę pokazać dużo więcej :) Jestem pewna, że wirtualne odwiedziny będą dla Państwa bardzo interesujące :)

Ile kosztuje miesięczne utrzymanie kota ?

Bardzo często słyszę to pytanie i nie wiem jak na nie odpowiedzieć. W praktyce kot kosztuje tyle, ile jesteśmy gotowi na niego wydać ;) 

A uwierzcie mi, są tacy, co potrafią wydać naprawdę baaaaardzo dużo ;) bo Kot, to ich cała rodzina i obdarzają go ogromną miłością i bezgranicznie rozpieszczają. Myślę, że pytanie powinno być inaczej sformułowane “Jaki jest minimalny koszt utrzymania kota ?” , choć i w tym wypadku nie da się podać kwoty, bo wszystko zależy od wielu, bardzo wielu czynników. 

Pierwszy i najważniejszy - zdrowie kota (!!!) Kot chory, to kot drogi w utrzymaniu. Lekarze kosztują, leki też - zawsze 100%, bo to weterynaria, a nie fundusz zdrowotny ;)

Drugi czynnik - czym karmimy kota. Jeśli naturalnie, to zdrowo i tanio. Jeśli gotowymi karmami, to drogo i .... niezdrowo.

Podsumowując. Zdrowy kot karmiony naturalnie jest BARDZO TANI w utrzymaniu. Wręcz niezauważalnie w budżecie domowym. 

Ile kosztuje kociak ?

Cena naszych kociąt jest bardzo zróżnicowana. Na cenę kociaka ma wpływ jego typ, linie w rodowodzie, płeć, umaszczenie, rozłożenie koloru, intensywność wysycenia koloru oka, długość futerka, wiek.... oraz wiele innych podobnych czynników. 

Kociak rodzinny do kochania  kosztuje u nas minimum  3500 zł

W jakim wieku można kupić kociaka ?

Kociaki opuszczają nasz dom po ukończeniu 3,5 miesiąca życia. Preferujemy nawet starszy wiek przekazywania kociąt do nowych rodzin. Im starszy kociak, tym więcej można powiedzieć o jego temperamencie - dużo naszych kociąt jest przygotowywanych do felinoterapii, dlatego tak ważne jest dla nas poznanie ich cech charakteru.

Kocur, czy kotka ?

Moim zdaniem, to nie ma różnicy, gdyż wszystkie nasze kociaki wydawane są już po zabiegu wczesnej kastracji. Wczesna kastracja wyłącza hormony czyniąc z nich przesłodkie kastraty - koty bez cech typowych dla danej płci.


Czy wysyłacie koty kurierem ?

Pragnę bardzo mocno podkreślić, że  nawet w czasie pandemii nie prowadzimy sklepu internetowego z kociakami z opcją "kup teraz" i wysyłką kurierską. Członka rodziny nie można kupić przez internet. Konieczna jest wizyta w hodowli (na czas pandemii  ONLINE), aby wybrać tego jedynego, który spędzi z państwem kilkanaście lat życia. 

Proszę też pamiętać, że hodowla, to nie biznes - to pasja. Kociaki, to nie towar - to moje kocie dzieci. Pragnę poznać rodziny do których mają trafić kociaki i nie zawsze jestem skłonna je oddać. Proszę to też brać pod uwagę. Większość osób o tym zapomina. Nawet o tym, że hodowla jest miejscem prywatnym - to nie sklep, magazyn, hurtownia czy inna przestrzeń handlowa. To dom, prywatna przestrzeń do jakiej zapraszam i przedstawiam moje kocie dzieci.


Czy można rezerwować wcześniej kociaki ?

Zdecydowanie wolimy, abyście Państwo zapoznawali się z naszymi kociakami, gdy są już gotowe do zmiany domu. Rezerwacja maciupeńkiego kociaka, to moim zdaniem zawsze wielka niewiadoma nie tylko dla przyszłego opiekuna - to zagadka nawet dla doświadczonego hodowcy. Uczciwie przyznaję, że nie potrafię przewidzieć jak się rozwinie koci osesek. Im kociak starszy, tym z większym prawdopodobieństwem możemy określić jego dalszy rozwój. Maluteńki, kilkutygodniowy kociak, to słodkie cudo. Ale co wtedy można powiedzieć o jego charakterze ? Dlatego zapraszam, gdy kociaki skończą 3- 3,5 miesiąca i wśród słodko baraszkującej gromadki można wybrać któregoś dla siebie.

Jeden kot, czy więcej?

Uprzedzam - na jednym kocie nigdy się nie kończy ;) Jeśli macie Państwo możliwość wzięcia od razu dwóch kociaków, to jest to najlepsze rozwiązanie. Kociak ma kumpla do zabawy, gdy idziecie do pracy, a Wy macie absolutnie cudowną frajdę obserwować, jak bawią się dwa kociaki.  

Gdy decydujecie się na przyjęcie kociaka mając już w domu dorosłego kota, to ich relacje będą podobne jak w starej polskiej kreskówce o Filemonie i Bonifacym. 

Jaką karmę polecacie?

Nie polecam ŻADNEJ  suchej karmy!!!

Kot, to obligatoryjny mięsożerca - pamiętajcie o tym wybierając sposób jego karmienia.  

Moim prywatnym zdaniem najzdrowsza jest dieta Whole Prey, ale dla większości kocich opiekunów trudna do zaakceptowania. 

Podaję link do materiału wartego przeczytania - link: Co to jest Whole Prey    

Alternatywą dla Whole Prey jest dieta BARF, ale ustalona przez kociego dietetyka pod potrzeby danego kota. 

Innym rozwiązaniem jest podawanie kotu zbilansowanej,  mokrej karmy wzbogaconej o  posiłki z surowego mięsa. Najlepiej jest wybierać średnio tłustą lub tłustą wołowinę (II-III kat), indyka, kaczkę, gęś, królika, kurczaka itp. Filety z piersi kurczaka są najmniej wartościowe.  Mięsa nie gotujemy, nie przemrażamy. Posiłki wzbogacamy surowym żółtkiem (1-3 żółtka w tygodniu), świeżo zmielonym siemieniem lnianym. 

Do karmy dolewamy odrobinę wody, dbając o nawodnienie kota.

A co z sucha karmą? Podawać, czy nie podawać?

Okazjonalnie oczywiście tak.  Tak jak i my okazjonalnie jemy fast foody lub gotowe pierogi z marketu, ale nikt nikomu nie zaleci takiej diety na stałe. Dla mnie osobiście zastanawianie się, czy lepsza jest sucha karma firmy X, czy firmy Y, to jak rozważanie, czy zdrowiej jest zjeść w McDonald’s , KFC, czy Burger King.  Najeść się, najemy i nawet sałatka będzie ;) 

Polecam wszystkim przeczytanie książki - link tutaj : Czarna księga karm dla zwierząt 

"Autor odsłania tajemnice olbrzymiej branży, która rządzi całym zwierzęcym światem, od żywności, poprzez zabawki, po inne akcesoria. Mnożą się specjalistyczne sklepy, szeroki zakres usług dla czworonożnych ulubieńców, porady psychologów, relaksacyjna muzyka. Wszystko po to aby nasze zwierzęta były szczęśliwe. Ale czy naprawdę tak jest i czy wiesz za co płacisz?
Kupując karmę najczęściej sugerujemy się reklamą, na przykład „Twój kot kupowałby Whiskas” czy „Dobre trawienie lepsze zdrowie”. Miłośnicy zwierząt bez zastanowienia płacą za suchą karmę więcej niż za pieczeń wołową, a za mleko dla kota więcej niż za mleko dla ludzi. A mimo to nasze zwierzęta chorują.
Dr Hans-Ulrich Grimm dokładnie zbadał skład karm dla zwierząt różnych producentów i, w niektórych przypadkach, oprócz odpadów takich jak pazury i łapy, znalazł osady ściekowe, bakterie i grzyby. A to w końcu ląduje w misce naszych ulubieńców. Takie karmy mogą powodować różnego rodzaju schorzenia u zwierząt. Pojawiają się u nich takie same dolegliwości, które występują u ludzi jak alergie, nadciśnienie czy rak. Rozwija się coraz więcej neuroz: lękliwość, agresja, a nawet depresje. Autor twierdzi, że są one również skutkiem dużej ilości chemicznych dodatków do karm. Wzmacniacze smaku wymazują instynkt u zwierząt i między innymi prowadzą do otyłości. Karmy dla zwierząt mogą powodować choroby również u ludzi. Dzięki dociekliwości Autora dowiesz się kim są eksperci od karmy dla zwierząt i kim są ich sponsorzy.
Twój kot kupowałby myszy, a pies kości"  

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

WODA !!!

O wodę i pojenie kota prawie nikt mnie nie pyta, więc dopowiem sama. Zauważyłam na Waszych zdjęciach i filmikach, że bardzo często podajecie kociakowi wodę w małej miseczce.  To poważny błąd przy kotach karmionych suchą karmą. Miska z wodą dla kota musi być duża, nawet ogromna i zawsze pełniutka po sam brzeg, i często wymieniana. Zdrowy kot, to kot dobrze nawodniony. Nigdy o tym nie zapomnijcie.  Nawet kot na BARFie musi mieć dostęp do dużego pojemnika z idealnie czystą i świeżą wodą.   

Czy kotu podaje się jakieś witaminy? Jeśli tak, jakie?

Wszystko zależy od sposobu karmienia Waszego kota i jego indywidualnych potrzeb. Moim zdaniem zdrowy kot, w dobrej kondycji, i zdrowo karmiony, nie musi mieć podawanych witamin.  Ale... właściwie dobrana i odpowiednio zróżnicowana dieta, to nie takie proste zadanie. Dla mnie słowem klucz, jest słowo  "zróżnicowana". 

Kot, to mięsożerca. W naturze łowiłby myszki i upolował czasami ptaszka. A w takiej myszce, czy ptaszku jest spore zróżnicowanie - tylko odrobina chudego mięska, a reszta, to róże różności jakie kotu są niezbędne do zdrowia. Jeśli więc będziecie karmić swojego kota tylko chudym mięskiem, to możecie doprowadzić taką dietą swojego pupila do poważnych problemów zdrowotnych. 

Jakie przygotowujecie wyprawki dla kociaka?

wyprawki w hodowlach, to zwykle pakiet startowy przygotowany przez firmy produkujące suchą karmę.  My takich wyprawek nie dajemy, bo staramy się propagować naturalny sposób karmienia. 

U nas wyprawki, to WIEDZA zawarta w różnych poradnikach. Jeśli jeszcze nie zakupiliście i przeczytaliście odpowiedniej kociej literatury, to u nas możecie otrzymać ją wraz z naszymi notatkami i wskazówkami. 

Staramy się żyć z duchem ZERO WASTE, czyli ograniczamy produkowanie "śmieci" , czyli  rzeczy zbędnych, a takich niestety w klasycznych wyprawkach była większość.  Otrzymujecie więc tylko naturalny piasek (pelet) do którego kociak był przyzwyczajony.  A w państwa lodówce powinien czekać na kociaka zmielony indyk lub surowa, zmielona wołowinka.  W wyjątkowych sytuacjach, gdy kot (zazwyczaj adopciak), był przyzwyczajony do suchej karmy, dostaje od nas na początek karmę, którą preferował z prośbą o możliwie szybkie przestawienie go na naturalne produkty mięsne. Suchą karmę dajemy też na czas podróży kota - to taki koci fast food, zamiast dobrego, domowego posiłku. 

Jak wprowadzić kota do domu gdzie już mamy psa lub inne koty?

Proszę o kliknięcie na tekst:  " Socjalizacja z Izolacją" oraz "O co chodzi z kocim stresem"

Czy przyjmuję zwrot zakupionych kociaków?

Państwa decyzja o zakupie kota musi być  świadoma i przemyślana. Nie ma u nas możliwości zwrotu zakupionego kociaka. Nie można kupić “na próbę”, czyli zabrać do domu, pobawić się, “przymierzyć” do rodziny i ewentualnie oddać, jak coś nie będzie pasować. 

Kot, to nie rzecz. To nowy członek rodziny na dobre, i na złe.

ale.... jeśli ktoś musi zrezygnować z kota

wtedy przyjmę i oddam do bezpłatnej adopcji.  Rozumiem, że w życiu są różne sytuacje i bywa tak, że trzeba znaleźć nowy dom swojemu pupilowi.  Jesteśmy takim “oknem życia” dla niechcianych ragdolli. Jeśli ktoś musi natychmiast rozstać ze swoim pupilem, nie pytamy o przyczyny - szukamy dla niego nowej rodziny za pośrednictwem mediów społecznościowych i portali ogłoszeniowych.  Informacje o kotach do adopcji znajdziecie Państwo na naszej stronie - podaję link tutaj: ADOPCJE

Pragnę podkreślić, że są to adopcje całkowicie bezpłatne na podstawie umowy adopcyjnej. 

Mieszkamy za granicą, przyjeżdżamy do Polski na krótkie wakacje. Co musimy zrobić, aby wrócić z kociakiem?

Kociak przed podróżą do innego kraju musi mieć wyrobiony paszport i musi być zaszczepiony dodatkowo przeciw wściekliźnie. To u nas standardowa procedura u kociąt klasy show-breeder. Natomiast kociaki rodzinne dopiero na życzenie nowego opiekuna mają wykonane dodatkowe szczepienie RABISIN i wyrobiony paszport wraz z odpowiednimi świadectwami zdrowia pozwalającymi im na podróż do danego kraju. 

Jakie polecacie drapaki?

W moim domu nie ma ani jednego klasycznego kociego drapaka. Dawno już z nich zrezygnowałam uznając, że większość z nich nie spełnia swych funkcji. Koty kochają wiklinę, więc poszłam w tym kierunku. Wiklinowe kufry, kosze, fotele, budki - moim zdaniem wiklina przy kotach sprawdza się  najlepiej i jest tania :)   Sama projektuję też rożne kocie mebelki. Stare szafy, kredensy, komody dostają nowe życie i są dla moich kocich dzieci doskonałymi placami zabaw. Nie lubię kupować - wolę odnawiać w duchu ZERO WASTE

edit: a jednak kupiłam jeden drapak, a właściwie wielki koci plac zabaw. Zabawne :) Tyle razy powtarzam sobie "Nigdy nie mów nigdy" ;) 

Co mnie więc przekonało? Jakość i rozmiar ;)  W ogromnej kociej bawialni potrzebowałam na środku zorganizować przestrzenny plac zabaw  i  taki gotowy koci mebel akurat idealnie się wpisywał w mój projekt. Jakość wykonania rewelacyjna. Tylko .... strasznie nudne są takie meble.  Wszystko wokół zrobiłam odpowiednio odlotowo kolorowe - dla kociaków to nie ma znaczenie (kolorystyka/stylistyka), ale dla mnie ma ogromne, a przecież i ja tam przebywam :) Jak ukończę prace, to podrzucę fotki i filmiki. Obiecuję :)

Uwielbiam niebanalne stylizacje kocich mebelków. To jeden z ostatnich moich pomysłów. Kociaki pokochały kolorowy kredensik :)

Czy Wasze kociaki wypuszczacie do ogrodu?

Z kotami wychodzę do ogrodu - nie wypuszczam ich swobodnie.

Postępuję podobnie jak każda mama, która wychodzi z małym dzieckiem na plac zabaw i pozwala mu się pobawić, ale cały czas ma na oku swoje maleństwo. I ja nie spuszczam z oczu swoich kocich dzieci. A latem, gdy piękna pogoda i okna wychodzące na ogród są szeroko otwarte, tym bardziej pilnuję wszystkie futerka. I nie dlatego, że któreś może mi uciec, ale z obawy, że coś złego może im się przytrafić ( np upolują trzmiela).  Cały teren ogrodu otoczony jest wielkim murem. Przysłowiowa mysz się nie prześlizgnie, ale...  dzieci bez opieki nie zostawia się samych. 

Nasze ragdolle nie polują na ptaki. Instynkt łowiecki jest u nich w szczątkowej formie. Nasze ragdolle, to prawdziwe szmaciane laleczki.  

Jesteśmy wielkimi miłośnikami ptaków i w ogrodzie mamy kilkanaście budek lęgowych, a zimą otwarte ptasie restauracje i zawsze suto zastawione stoły (karmniki).  Dla kotów to najlepsza kocia telewizja, ale skrzydlaci bracia są poza ich zasięgiem.

Spacer wczesną wiosną po ogrodzie

Kociak "Prawie idealny"  - co to oznacza

O kociakach prawie idealnych przygotowałam osobną notatkę. Proszę o kliknięcie na tekst:  " KOCIAK PRAWIE IDEALNY"

Jak często robić kotu badania i jakie?

Odpowiem przewrotnie pytaniem, na pytanie ;)  A jak często Państwo robicie sobie badania? 

Większość z nas, gdy czuje się dobrze, nie robi badań wcale. A w czasach pandemii, tym bardziej unikamy kontaktu ze służbą zdrowia, jeśli tego nie wymagają okoliczności. Podobnie jest z naszymi pupilami. 

Odbierając kociaka z naszej hodowli jest on już po zabiegu kastracji i gruntownie przebadany  (morfologia, biochemia, USG). Jest odrobaczony i z kompletem szczepień. Zalecamy wizytę kontrolną w ciągu tygodnia od odebrania kociaka z hodowli, ale potem ( jeśli wszystko jest OK), możemy na długo zapomnieć o wizytach w lecznicy weterynaryjnej. 

Mój kot ma problemy zdrowotne. Co robić?

Oczywiście trzeba iść do lekarza. Odradzam leczenie kota przez "grupy internetowe"

Ze swojej strony doradzam:

po pierwsze:

zadzwonić do hodowcy Waszego kota. Trudno o lepszego doradcę w wielu kwestiach. Oczywiście hodowca nie zastąpi lekarza, ale doradzi, pokieruje... wskaże odpowiedniego specjalistę. 

po drugie:

przed wizytą u lekarza warto skrupulatnie spisać na kartce wszystkie niepokojące objawy, a nawet warto je sfilmować telefonem. Proszę spisać też wszystkie pytania jakie macie do weterynarza. Bardzo często już w trakcie samej wizyty, zapominamy o czymś wspomnieć, co ma niekiedy kluczowe znaczenie dla procesu leczenia. Jak wszystko zapiszecie (sfilmujecie), to o niczym nie zapomnicie. 

po trzecie:

po wizycie poproście od lekarza wydruk karty wizyty, w którym powinien się znaleźć:

  • opis stanu kota
  • postawiona diagnoza
  • zastosowane leczenia
  • zalecenia
  • wyniki z przeprowadzonych badań

To bardzo ważne, aby nie wyjść od lekarza z nieczytelnie wpisanymi bazgrołami w książeczce zdrowia. Wydrukowaną kartę można póżniej wysłać do konsultacji  innemu weterynarzowi i omówić z innymi osobami ( np. hodowcą waszego kota) 

Warto umieć zmierzyć kotu gorączkę. Robi to się tak samo, jak niemowlakowi w czasach, gdy nie było termometrów elektronicznych ;) 

Prawidłowa temperatura u kota, to 38,5 st.  Jeśli jest znacznie powyżej, to konieczna jest wizyta u weterynarza. A jeśli znacznie poniżej, to NATYCHMIAST jedziemy do weterynarza, starając się jednocześnie kota ogrzać. 


po czwarte:

przeczytajcie koniecznie książki: 

warto  też zawsze pamiętać, że hodowca i weterynarz, to nie alfa i omega ;)  Polecam ciekawy tekst: 

Jak przygotować się na adopcję dorosłego kota?

po pierwsze: trzeba odpowiedzieć sobie na najważniejsze pytanie " Dlaczego myślimy o adopcji kota, a nie kupujemy małego, słodkiego kociaka?"

po drugie: trzeba porozmawiać z hodowcą i przekonać go, że jesteście tą idealną rodziną dla adopciaka - świadomą jego potrzeb i przygotowaną na różne niespodzianki.  Bardzo często dzwonią do mnie osoby  zainteresowane, ale nieprzekonane, bo może jednak lepiej kupić, a może jednak adoptować. Ja nigdy nie namawiam do zakupu kociaka, a tym bardziej nie będę namawiać do adopcji. Uważam, że moją rolą jest uświadamiać, że kot, to nie pluszowy miś i wszystko może się wydarzyć. 

Proszę o kliknięcie na tekst "ADOPCJE"

Czy warto posadzić trawkę dla kota na balkonie?

Tak, moim zdaniem kot powinien mieć dostęp do świeżej trawki, która pomaga mu pozbyć się kłaczków z układu pokarmowego ( i nie tylko na to pomaga).  Przypomnę na marginesie, że okna i balkon powinny być zabezpieczone siatką chroniący kota przed przypadkowym wypadnięciem.

Czy kotom trzeba myć zęby?

Ja nie myję kotom zębów. Próbowałam kilka razy i po tych próbach zrezygnowałam ;)  

Im bardziej naturalnie kot jest karmiony - czyli nie samą papką kot żyje -  tym jest zdrowszy i ma zdrowe zęby :)

Jak w hodowlach radzą sobie z zapachem kocura?

Podobno są kocury, które nie znaczą. Ja w to nie wierzę. Każdy kocur znaczy, tylko  jedne mniej, a inne bardziej intensywnie.  Nasze nosy z czasem przyzwyczajają się do tego zapachu i przestaje już być tak przykry i uciążliwy, ale niestety nadal jest. W małej hodowli, gdy jest jeden kocur i 3-4 kotki, to jeszcze jakoś można nad tym zapanować, ale gdy z czasem hodowla się rozrasta, to trzeba ją przeorganizować i rozdzielić kocie towarzystwo. 

Dlatego kocury w większych hodowlach mają zazwyczaj swoje oddzielne pokoje lub przebywają w wolierach zewnętrznych - fiołkami tam nie pachnie ;) 

Chciałabym założyć hodowlę kotów - od czego mam zacząć?

Zawsze zaczynamy od zdobycia wiedzy, a dopiero potem szukamy odpowiednich kotów. Nigdy odwrotnie.

Hodowca Waszego kota powinien być dla Was mentorem - link tutaj: "Kim jest mentor",   ale mentor  nie odrobi za Was pracy domowej, nie nauczy się za Was - mentor doradzi, wskaże drogę... ale to Wy sami musicie stale zdobywać odpowiednią wiedzę, i stale ją poszerzać. 

Bardzo niechętnie sprzedaję kociaka początkującemu hodowcy, a prawie nigdy komuś, kto dopiero zaczyna, i nie potrafi nic powiedzieć o swoich planach hodowlanych, wizji swojej hodowli.  

Dla tych, co chcieliby się dowiedzieć jak zostać hodowcą, przygotowałam szkoleniowy pakiet startowy, czyli:

"Indywidualne warsztaty hodowlane"  


Dodam na marginesie, że zawodowo jestem szkoleniowcem. Przez 23 lata z sukcesem prowadziłam firmę szkoleniową Studium Filar - to była jedna z największych wtedy firm szkoleniowych w Łodzi mieszcząca się na ul.Piotrkowskiej 5 ( łodzianie doskonale ją pamiętają).  

O kotach wiem dużo, ale o szkoleniach jeszcze więcej ;) 

Indywidualne warsztaty hodowlane

To oferta nie tylko dla początkujących hodowców. Zapraszamy na indywidualne warsztaty wszystkich, którzy mają już doświadczenie hodowane, a chcieliby się czegoś od nas dowiedzieć w dowolnym temacie. 

Chciałabym kupić kotkę do hodowli. Jak jest cena?

Takie zapytanie (w takiej formie) przychodzi do mnie prawie każdego dnia. 

Kociaki klasy  hodowlanej (show/breeder lub breeder) oddajemy tylko do innych, zarejestrowanych hodowli, które mogą wykazać się już jakimś dorobkiem hodowlanym. Jeśli jest Pani zainteresowana naszymi liniami, to proszę o przedstawienie siebie, swojej hodowli i planów na przyszłość. Kupić od nas kociaka do hodowli naprawdę nie jest łatwo, ale warto ;)

◆    ◆    ◆

A to zestaw pytań na jakie niebawem odpowiem:

  • kot przed obiektywem, czyli jak zrobić kotu piękne zdjęcie.
  • jak podróżować z kotem?

będzie dużo, dużo więcej - i to niebawem, ale tak po mojemu ;) a ja często widzę wiele spraw inaczej, więc zanudzać państwa oczywistymi oczywistościami nie zamierzam ;) 


Monika Koc

tel. (+48) 791 -155-791



Using Format