Bez make-up’u

Tutaj, na tym blogu, będzie inaczej niż na FB  i Instagramie - będzie więcej, będzie normalniej, będzie prawdziwiej.

Będzie totalnie bez make-up’u !  Mam dość tej wszechobecnej idealności w social mediach. Wszystko tam takie piękne, słodkie, cudowne, doskonałe… i totalnie zafałszowana normalność. Mnie to odrzuca, choć sama w tym tkwię od lat. 

Dlatego dla równowagi na blogu zamierzam pisać dość odważnie. Czasami zszokuję, czasami wzruszę, a czasami zwyczajnie będę przynudzać. Nie będę ganiać za sensacją, tworzyć, kreować ciekawych zdarzeń, jeśli akurat nuda mnie uroczo otuli. Nuda też jest fajna. Zaczynam coraz bardziej ją doceniać. 

O czym będę pisać?  

Oczywiście o sobie, swoim życiu - o mojej  KOC’iej rodzinie :) 
Czy ktoś to będzie czytał?  Głupie pytanie! ;)  Nic nigdy nie robiłam  ”na niby”, ani ”na aby-aby”, czy ”byle jak”. I tym razem pójdę na całość! :) 

Początki zapewne nie będą proste. Muszę się przełamać, otworzyć, złapać rytm… Od lat - kilkudziesięciu - piszę tylko SMSy, maile, czasami sklecę pospiesznie dłuższy wpis na FB i stronę internetową. A teraz mam zacząć pisać? Ha! Kryzys wieku średniego przybiera różne oblicza ;) 

Zdjęcia i filmiki też będą tu inne ;) 


Ogarnięcie technikaliów, to dla mnie kolejne wyzwanie. Do niedawna wystarczyło krzyknąć imię dowolnego syna, aby pomoc techniczna zjawiła się przy moim biurku w 4,5 minuty - pierwsze 3 minuty zwlekali, czy nie krzyknę “Już wiem, zrobiłam!” :) 

Teraz będzie trudno, ale dam radę. Na ten moment nie wiem jeszcze jak mam podpiąć komentarze do bloga.  To nie może być takie trudne, ale przez 1,5 godziny grzebania w systemie nie znalazłam rozwiązania. 


Miłego dnia Kochani. Uffff…. wystartowałam. 



 


Using Format